niedziela, 7 grudnia 2014

Poszedłem z małą na molo !!

Molo w Sopocie było jednym z miejsc, które chciałam zawsze odwiedzić. I w ten weekend małe marzenie z listy rzeczy do zrobienia zostało spełnione. Ola Ola wszystko dzięki Tobie. Dobrze, że udało ci się zebrać Grupson w tym Gdańsku. Do tego udało się nam zwiedzić Stary Rynek w Gdańsku, zjeść wyśmienitą pizze przy ulicy Długiej. Nawet było kino i zdjęcia w  foto budce [stwierdzam ze da rade wejść tam 6 osób].
I mimo, że ten weekend był bardzo intensywny, to moja psychika odpoczęła. Jod  prosto z Bałtyku dał siłę i moc, teraz wytrzymamy całą noc. A teraz kilka zdjęć z Trójmiasta.
Anno Mario dziękuję Ci za kilka Twoich ujęć.


Widok przez "okno"

          





Bardzo lubię mewy, rybitwy i inne morskie ptaki... Taaaa.




Takie spacery nocą


 Szklane anioły.








Trójmiasto widzimy się niedługo. A teraz ostatnie 90 km i jesteśmy znowu w Białymstoku.

Enjoy

J.

piątek, 21 listopada 2014

PUNKT WIDZENIA

Zależy od punktu siedzenia, jak to ma w zwyczaju mówić moja Babcia. A babcie zazwyczaj mają wiele mądrości do powiedzenia.
Dlatego też w tym poście chciałabym przybliżyć moje spojrzenie na pewną rzecz, dość sporą, a mianowicie  na auto [znawcą to ja nie jestem ale do powiedzenia zawsze coś mam]. Już jakiś czas temu zapowiadałam małą współpracę. I tak oto udało mi się razem z chłopakami z MOTOSHAKE zrobić coś razem, a jednak osobno.
Z racji tej przedstawiam damskie spojrzenie na całkiem damski samochód RENAULT CAPTUR.


 Co dla kobiety jest najważniejsze w samochodzie ?? Oczywiście bagażnik - bo przecież gdzieś każda z nas musi zmieścić zakupy spożywcze lub zakupy z tzw "SALE" [magia tego słowa powoduje uśmiech na mych ustach w mgnieniu oka]. Jednak zazwyczaj pojemność bagażnika podana jest w litrach. Niestety drodzy sprzedawcy samochodów nam nic to nie mówi. Bo skąd ja mam wiedzieć ile pudełek z butami zmieści się w 300 litrowym bagażniku?? I tak nasz Renulat Captur ma pojemność bagażnika 377 l lub 455 l po wyjęciu magicznej wkładki i odsunięciu tylnych foteli. A ile to par butów ?? Sami zobaczcie.


Ja doliczyłam się 11 pudełek z butami, do tego torba na bagaż podręczny, niezbędna apteczka, plus jeszcze w końcu ja tak bardziej wizualnie. Siema, siema!!

Oprócz dużego bagażnika samochód musi po prostu być ładny. Nie może to być jakiś ociosany klocek. Kolor nie jest, aż tak ważny choć zazwyczaj w rozmowach najpierw podajemy właśnie kolor, a nawet odcień w jakim jest samochód, dopiero później opisujemy "znaczek". I tu nie powiem autko prezentuje się ładnie, choć widziałam ładniejsze :) Ale wiadomo każdy ma inny gust, a o tym się nie dyskutuje. Poniżej możecie obejrzeć jak nasz CAPTUR prezentował się w pięknej scenerii Węglówki.


 





Ja zazwyczaj zwracam również uwagę na schowki, kryjówki i inne takie zacne miejsca gdzie mogłabym coś położyć a potem o tym zapomnieć. Akurat tu jest kilka - w jednym nawet mieszczą się buty, także można schować sporo rzeczy.
Plusem w Capturze jest elegancka tapicerka, którą można odpiąć, zdjąć i wyprać. Wiadomo w samochodzie zdarzają się różne rzeczy. A to wysypie nam się puder, a to ktoś zwróci obiad albo jakieś małe bobo obślimaczy wszystko dookoła. Także opcja wyprania bardzo działa na plus.
Co do deski rozdzielczej prosta elegancka. Liczniki przypominają trochę gogle do jazdy na nartach/snowbordzie co mi się akurat miło kojarzy. 
 

 Gdzie są buty ?? :)


Takie "oczy" ;)


 Graffiti białostockiej Węglówki pięknie odbijało się w szybach Captura ;)

Co do minusów są liczne miejsca, które są jakby chromowane/niklowane sama nie wiem ale tak idealne zostają na nich odciski palców. Co perfekcjonistę może doprowadzić do szału. No i jeszcze brak kieszonek w przednich fotelach. Zamiast tego gumy, które mogą stać się atrakcją dla dzieci i "niesamowicie umilić" nam podróż.
Co do jakichś wartości dotyczących prędkości, zużycia paliwa, silnika czy innych typowo męskich wartości to i więcej możecie sprawdzić u chłopaków z MOTOSHAKE. Zapraszam serdecznie do podwójnej lektury.
 
 Podsumowując. Specjalistą od samochodów to ja nie jestem. Samochód jeździ, jest pojemny, całkiem ładny. Ma swoje plusy i minusy jak wszytko. Znajdą się tacy co będą go uwielbiać, jak i tacy, którzy będą odwracać wzrok na jego widok. Daje 6/10, bo do mego ideału to mu jeszcze trochę brakuje.

Enjoy

J.

czwartek, 30 października 2014

"Gwiazda reklamy"

Cóż mogę dodać. Pannie A. dziękujemy za to, że mogłyśmy uczestniczyć w tak fajnym projekcie. Bo przecież nie codziennie nagrywa się reklamę ;)
Szafiarki wzięły udział w kampanii Aleksandra Wang'a, a ja razem z przyjaciółkami promujemy na szwedzkim rynku napój likopenowy Lycolife. Całą bazę napojów owocowych stanowi sok pomidorowy, co może wydać się dziwnie niesmaczne ale po spróbowaniu zmienia się zdanie.
Mało nas tam ale kto spostrzegawczy ten zobaczy.
Lycolife 
[klikamy - oglądamy]

A to widok z okna <3

 

Czary mary !!


A tu raz jeszcze małą zapowiedź współpracy z chłopakami z MOTOSHAKE. Całość do obejrzenia na blogu już w najbliższą niedziele :)




Enjoy

J.

sobota, 11 października 2014

Trochę lato, trochę jesień

Jesień czas start, studia czas start, chorowanie czas start. Tak właśnie wyglądało kilkanaście ostatnich dni. Wszystko szybko, wszystko teraz. Cóż poradzisz. Idziesz dalej. Ale są tez przyjemne momenty, a nawet jest ich znacznie więcej niż tych mniej przyjemnych. A te [tzn. te przyjemne, bo już nagmatwałam] warto zawsze uwiecznić na zdjęciach. Także oglądajcie, lajkujcie, komentujcie albo po prostu się uśmiechacie :)


Majowe widoki, majowe wino, majowe wspomnienia A. S. M. J.



Białowieskie gotowanie :)


Po raz pierwszy


Konik polski.


           



Takie czyste te lusterko :)

               

Piękne miejsce <3





Duży, agresywny drób.


Kasztelan z widokiem.


 Bo jakaś zdolna persona zawsze się znajdzie, aby nadziać się na pręt. I to nie byłam ja :)



Jak są goście, są i rysunki :)
U góry: Symbolika tego dzieła ma szeroki zakres. Praca idealna do opisania na jakiejś maturze. Co autor miał na myśli.
Na dole: Parapeciarzom wielkie dzięki za to arcydzieło



Zacna herbata Milordzie.

   

Jesienny, wieczorny piękny Białystok. I nawet załapaliśmy się w październiku na kolorowe fontanny.



Obstawa to podstawa :)



Enjoy

J.