Jesień czas start, studia czas start, chorowanie czas start. Tak właśnie wyglądało kilkanaście ostatnich dni. Wszystko szybko, wszystko teraz. Cóż poradzisz. Idziesz dalej. Ale są tez przyjemne momenty, a nawet jest ich znacznie więcej niż tych mniej przyjemnych. A te [tzn. te przyjemne, bo już nagmatwałam] warto zawsze uwiecznić na zdjęciach. Także oglądajcie, lajkujcie, komentujcie albo po prostu się uśmiechacie :)
Majowe widoki, majowe wino, majowe wspomnienia A. S. M. J.
Białowieskie gotowanie :)
Po raz pierwszy
Konik polski.
Takie czyste te lusterko :)
Piękne miejsce <3
Duży, agresywny drób.
Kasztelan z widokiem.
Bo jakaś zdolna persona zawsze się znajdzie, aby nadziać się na pręt. I to nie byłam ja :)
Jak są goście, są i rysunki :)
U góry: Symbolika tego dzieła ma szeroki zakres. Praca idealna do opisania na jakiejś maturze. Co autor miał na myśli.
Na dole: Parapeciarzom wielkie dzięki za to arcydzieło
U góry: Symbolika tego dzieła ma szeroki zakres. Praca idealna do opisania na jakiejś maturze. Co autor miał na myśli.
Na dole: Parapeciarzom wielkie dzięki za to arcydzieło

Zacna herbata Milordzie.

Jesienny, wieczorny piękny Białystok. I nawet załapaliśmy się w październiku na kolorowe fontanny.


Obstawa to podstawa :)

Enjoy
J.
J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz