Już na prawdę kilka ostatnich dni na uczelni. Trzeba jeszcze tylko w ten weekend zebrać się w sobie i to będzie już. Wymarzona przerwa świąteczno - noworoczna. Całe 17 dni wolnego. Chciałabym w tym czasie nadrobić trochę zaległości. Zrobić album, przeczytać książkę, wywołać kolejne zdjęcia. Porobić coś kreatywnego nie związanego z uczelnią. Na prawdę odliczam dni.
A w między czasie snuje plany co do prezentów. I o dziwo mam już koncepcje. Wszystko upatrzone. Wystarczy pójść i zakupić bądź zrobić samej, bo takie prezenty też są przewidziane w tym roku. Mam nadzieję, że moje pomysły uda mi się zmaterializować i wszyscy obdarowani będą zadowoleni.
Chyba tyle na dziś. Długo zabierałam się do tego wpisu. Ale za długi to on nie wyszedł. Wybaczcie. Może następny będzie lepszy. Na dziś jeszcze piosenka Meli Koteluk, której to twórczością zostałam zauroczona. Miłego odsłuchu.
A w między czasie snuje plany co do prezentów. I o dziwo mam już koncepcje. Wszystko upatrzone. Wystarczy pójść i zakupić bądź zrobić samej, bo takie prezenty też są przewidziane w tym roku. Mam nadzieję, że moje pomysły uda mi się zmaterializować i wszyscy obdarowani będą zadowoleni.
Chyba tyle na dziś. Długo zabierałam się do tego wpisu. Ale za długi to on nie wyszedł. Wybaczcie. Może następny będzie lepszy. Na dziś jeszcze piosenka Meli Koteluk, której to twórczością zostałam zauroczona. Miłego odsłuchu.
Enjoy
J.
wielkie odliczenie zaczęłam właściwie pod koniec września. a tak naprawdę im dalej tym dziwniej, bo nie chodzi o to, że dłużej czy krócej. nawet w piątki poniedziałki są takie przerażające. ale nawet wtedy milo mi Cię zobaczyc po przeciwnej stronie ulicy;)
OdpowiedzUsuńKatiaZ
Kasiu za każdym razem jak Cię widzę to mam dobry dzień !! I tak było tym razem. Obyśmy się częściej widywały, nawet czasem tylko po drugiej stronie ulicy :)
OdpowiedzUsuńi ja i ja dzisiaj Ciebie widziałam,a raczej mało co nie rozjechałam :) zielony szalik daje moc! :)
OdpowiedzUsuńKasia S.