niedziela, 25 listopada 2012

"Kevin"

Uwielbiam święta !! Mam nadzieję, że większość z Was też je uwielbia i wyczekuje na nie tak jak ja. W tym roku już zaczęłam odliczanie do tych magicznych dni. I na szczęście w gronie swoich znajomych mam kilka równie zapalonych na tym punkcie osób, które odliczają razem ze mną. Dlatego z tego miejsca pozdrawiam I. J. K. i V. Już coraz bliżej tych magicznych dni dziewczęta.
W Białymstoku już widać objawy świątecznego szału, głownie zakupowego. W galeriach pełno ozdób, choinek i świątecznych promocji. Tego akurat nie lubię, no ale cóż gospodarka musi się jakoś kręcić. Teraz trzeba czekać tylko na ozdoby na ulicach naszego miasta i śnieg, na który ja akurat wyczekuje z niecierpliwością. Choć zapewne jak spadnie będę kręcić nosem, że spadł. Cóż taki charakter. W telewizji wczoraj puścili "Kevina" [udało mi się go obejrzeć w doborowym towarzystwie :) ]. Świąteczny film mego dzieciństwa. Za każdym razem te jego pułapki w domu mnie zaskakują :) Teraz brakuje już tylko reklamy coca - coli.
A tu dowód świąteczny z Białostocczyzny [jakość marna, ale dowód jest]



Wyczekując na zimę trzeba się dobrze wyposażyć. Ostatnio narzekałam, że nie mam tego i tego. Ale jedne dobre zakupy, załatały prawie wszystkie moje braki. Czapaki, buty i komin na szyje już mam. Brak tylko kurtki, ale niestety nigdzie nie mogę znaleźć takiej wymarzonej, takiej która będzie do mnie krzyczeć. No nic może jeszcze się uda.
A tu dwa moje nabytki. Coś z pomponem (bardzo ciepła, jak na razie za ciepła, trzeba czekać na temperatury minusowe i coś zielonego (!!) to już chyba choroba z tą zielenią. W tym roku nie powinnam marznąć w głowę.


Czy mieliście kiedyś tak, że jakiś smak zaskakiwał Was za każdym razem?? Mimo iż próbowaliście tego czegoś i wiedzieliście jak to będzie smakować ?? Nie ?? To spróbujcie Soplicy - Orzech laskowy. Dla mnie coś zadziwiającego. Nawet nie umiem tego określić. Na prawdę dziwna sprawa, ale bardzo zaskakująca. ;)

Enjoy

J.

4 komentarze:

  1. gdzie kupiłaś tą czapę z pomponem ?:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka zakupiona na naszej wspaniałej Kawaleryjskiej :)

      Usuń
  2. to ja. ja, która zalicza się do grona "na święta czekam, ale Wielkanocne". czy to świat się zmienia czy to ja się zmieniam, ale chyba mi nie "czuję magii tych świąt"

    za to moja czapa jest żółto-niebieska, moze w Kijowie powstania moja ulica w związku moją proukraińską postawą?
    Katia Z. (może teraz się doda?)

    OdpowiedzUsuń