sobota, 2 sierpnia 2014

I'm coming home

Tak wiem wiem, że wróciłam już tydzień temu do domu ale nawet nie miałam czasu zrobić postu powitalnego. Tyle się działo. Tyle spotkań towarzyskich trzeba było nadrobić. W domu trochę pobyć choć moja Mama[najukochańsza i najwspanialsza] twierdzi że jak zwykle w domu to ja nie potrafię usiedzieć. Mamo staram się <3
A teraz pokaże Wam wspaniałe białostockie przywitanie. I trochę domowej oazy spokoju.


 Było pysznie i miło !! S. zakładaj cukiernie !!


         

Blond desperado w kwiatowym zakątku.




Rudex modelka. 





Enjoy

J.

piątek, 25 lipca 2014

Goodbye America

Cały miesiąc minął jak to mówią "jak z bicza strzelił". Jak zwykle za szybko. Pożegnałyśmy kraj wielkich samochodów, dużych zakupów i dużych promocji. Kraj uprzejmości i uśmiechu. Miejsce w którym rzadko widuje się na ulicy koty ale za to króliczki miniaturki i wiewiórki są udomowione i biegają jak szalone po trawnikach.
Wydaje mi się, że w każdej z nas (mówię tu o Was A. i M. oraz o sobie) zaszły zmiany. Dorosłyśmy. Zacieśniłyśmy więzi. Po każdym takim dłuższym wyjeździe zawsze zastanawiam się jak mnie zmienił. I ten trochę namieszał w mojej głowie. Delikatnie mówiąc zrobił rewolucje jakiej dawno nie było i w sumie bardzo dobrze.
M i P dziękujemy za wszystko. Widzimy się niedługo.
Czy wrócimy tu jeszcze ?? Mam nadzieję, że tak. Czy Ameryka przyjedzie do nas ?? Taką nadzieję, też mamy. Będziemy wyczekiwać ;)
Na koniec takie chyba podsumowanie


Fasolko - nerko - chmurka.


Na ostatni wieczór. Kolejne cele podróży są.


103 piętro. Taaak wysoko było.




Były też domowej roboty placki ziemniaczane ;)


Witam Panie Disney




Wymarzony gabinet <3




Omnomnom <3


To co księżniczki lubią najbardziej :) 
To była wyprawa do raju na ziemi.



Takie my trzy przed wyprawą na Country .



Five Guys - i wszystko na oleju z orzeszków ziemnych.


 

Pozdrawiamy z Monachium. Widzimy się za jakieś 2 godziny w rodzinnym Kraju :)

Enjoy

J.


czwartek, 24 lipca 2014

Takie kwiatki

Ostatnie dni za Wielką Kałużą okazały się "amazing". Botanic Garden to tylko niewielka część tego "amazing". Było pięknie, kolorowo i kwiatowo.
A teraz kilka zdjęć aby te gorące lato zawitało także u Was ;)



Full romantica !!





Pomidorki w powietrzu ;)



      


          



Małe czy duże. Takie drzewko bonsai,




      

Taki japoński zakątek.


Takie jakby polskie.:)






            

Takie motyle. A ile trzeba było się nabiegać aby je uwiecznić ;)






Niebieski uciekinier.



Tak się świetnie bawiliśmy w tym ogrodzie. A słońce grzało jak szalone.



Enjoy

J.