Zakupy czynność niewątpliwie odprężająca. Choć zależy dla kogo. Ja akurat odpoczywam wtedy maksymalnie. A gdy zakupy dotyczą wyposażenia domowego to już w ogóle jestem "in seven haven". Dlatego też gdy wybrałam się z mą ukochaną Mamą na wyprawę do IKEI moje radość nie miała końca. Całe skrupulatnie rozpisane zakupy zajęły nam około 4 godzin i oczywiście do wózka powędrowało "kilka" drobiazgów spoza listy. Po podejściu do kasy z przepełnionym wózkiem zaczęłam się zastanawiać czy aby przypadkiem nie przesadziłyśmy. A gdy przemiła pani kasjerka zaczęła nabijać wszystko na paragon to wolałam zasłonić oczy. Nawet nie wiecie jak wielkie było moje zdziwienie gdy kwota okazała się dwa razy mniejsza od tej zakładanej przeze mnie w czarnym scenariuszu. A tu na dole efekty mego "zakupomaniactwa".
Tyle radości za 3.99 :)
Zieleń, czerń, biel i czerwień <3 Taka kolorystyka
Jedzenie z takich talerzy to sama przyjemność ale spotkanie z ostrzem noży już nie koniecznie... Tak tak palce mam co rusz pełne plasterków.
I. to o tym wzorze Ci mówiłam. Skradł moje serce gdy go tylko zobaczyłam. A sen pod taką kołdra na takiej poduszce, jest nieziemsko przyjemny. Wstawanie rano stało się ostatnio trudniejsze.
A tu ozdoby choinkowe. Już nie mogę się doczekać tego momentu przystrajania świątecznego drzewka i całego mieszkania.
Tyle radości za 3.99 :)
Zieleń, czerń, biel i czerwień <3 Taka kolorystyka
Jedzenie z takich talerzy to sama przyjemność ale spotkanie z ostrzem noży już nie koniecznie... Tak tak palce mam co rusz pełne plasterków.
I. to o tym wzorze Ci mówiłam. Skradł moje serce gdy go tylko zobaczyłam. A sen pod taką kołdra na takiej poduszce, jest nieziemsko przyjemny. Wstawanie rano stało się ostatnio trudniejsze.
A tu ozdoby choinkowe. Już nie mogę się doczekać tego momentu przystrajania świątecznego drzewka i całego mieszkania.
Enjoy
J.








