Jakoś tak tym razem wakacje mnie wciągnęły, że nawet po powrocie ze spływu kajakowego nic nie napisałam. Cóż mogę stwierdzić chyba kajakarką wyczynową nigdy nie będę. To nic mam za to mnóstwo fantastycznych wspomnień z tego wyjazdu. Pogoda nam w miarę dopisała, opaliliśmy trochę nasze ryjki, także nie jest źle. Największe podziękowania to chyba należą się mej współtowarzyszce kajakowej O. Wytrzymała wszystkie moje odchyły, a to bardzo dużo. A tu dosłownie kilka zdjęć z tegoż jakże fantastycznego wyjazdu. Panno A.M. dziękuje za te fotoski.
Tyle w temacie spływu kajakowego. Obecnie przebywam sobie nad polskim morzem. Dopiero początek wyjazdu, pogoda jak na razie dobra. Słońce świeci mało chmur, można się opalać. Zobaczymy jak będzie dalej. Dla zaciekawionych kilka zdjęć, tym razem mojego autorstwa.
 |
| Zaczynamy piekielny wyjazd !! |
 |
| Wisienki też przyjechały na wakacje. |
 |
| Pierwsze spotkanie w tym roku. |
 |
| Byłam tam !! |
 |
| Smacznie!! |
Enjoy
J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz