niedziela, 9 lutego 2014

Winopijcy !!

Jak relaks to maksymalnie !! A jak relaks to degustacja win. Także nawet tego nie zabrakło na moim wypoczynkowym wyjeździe. Było kilka wyśmienitych win zarówno wytrawnych, półwytrawnych czy też słodkich, białych i czerwonych. Niestety nazwy niemieckie, bo stamtąd pochodziły te dobra, także nie przytoczę Wam żadnej nazwy, bo ja i język niemiecki nie znamy się całkowicie.
To teraz kilka ciekawostek "winowych"
  • Mamy 3 nosy przy próbowaniu wina. Pierwszy od razu po nalaniu do kieliszka - niezbyt przyjemny, często ciężki. Drugi po utlenieniu wina - dla każdego co innego. Trzeci po wypiciu zawartości sprawdzamy zapach jaki pozostał w kieliszku.
  • Warto otworzyć wino jakieś 30-60 minut przed podaniem, bo dobrze jak wino sobie pooddycha zanim trafi na nasze kubki smakowe. Kto by pomyślał, ja na pewno nie.
  • Białe wino podajemy schłodzone, natomiast czerwone w temperaturze pokojowej [oczywiście jeżeli w pokoju latem mamy 25 stopni to troszkę za dużo, optymalnie 16-18 stopni].
  • Magiczne słowo - MACERACJA - proces podczas którego sok z winogron nabiera barwy, koloru i smaku z miąższu, skórki i nasion owoców.
  • Białe wino z wiekiem ciemnieje, czerwone natomiast blednie.
  • Dobre zakrętki nie są takie złe. Na pewno lepsze od plastikowych czy też jakichś plastikopodobnych  korków. 
  • Białe wino działa korzystnie na redukcje złego cholesterolu tzw. LDL, czerwone natomiast reguluje pozytywnie cały układ krążenia. Mówimy tu o ilościach ograniczonych typu jedna - dwie lampki dziennie
Tyle z moich ciekawostek. Jak zwykle kilka zdjęć na koniec i do kolejnego wpisu.




 



 

Pocztówki też poszły, kto zasłużył ten dostanie :) Wszystkie takie same, aby nikt nie był poszkodowany.



Enjoy

J.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz