Jak relaks to maksymalnie !! A jak relaks to degustacja win. Także nawet tego nie zabrakło na moim wypoczynkowym wyjeździe. Było kilka wyśmienitych win zarówno wytrawnych, półwytrawnych czy też słodkich, białych i czerwonych. Niestety nazwy niemieckie, bo stamtąd pochodziły te dobra, także nie przytoczę Wam żadnej nazwy, bo ja i język niemiecki nie znamy się całkowicie.
To teraz kilka ciekawostek "winowych"
To teraz kilka ciekawostek "winowych"
- Mamy 3 nosy przy próbowaniu wina. Pierwszy od razu po nalaniu do kieliszka - niezbyt przyjemny, często ciężki. Drugi po utlenieniu wina - dla każdego co innego. Trzeci po wypiciu zawartości sprawdzamy zapach jaki pozostał w kieliszku.
- Warto otworzyć wino jakieś 30-60 minut przed podaniem, bo dobrze jak wino sobie pooddycha zanim trafi na nasze kubki smakowe. Kto by pomyślał, ja na pewno nie.
- Białe wino podajemy schłodzone, natomiast czerwone w temperaturze pokojowej [oczywiście jeżeli w pokoju latem mamy 25 stopni to troszkę za dużo, optymalnie 16-18 stopni].
- Magiczne słowo - MACERACJA - proces podczas którego sok z winogron nabiera barwy, koloru i smaku z miąższu, skórki i nasion owoców.
- Białe wino z wiekiem ciemnieje, czerwone natomiast blednie.
- Dobre zakrętki nie są takie złe. Na pewno lepsze od plastikowych czy też jakichś plastikopodobnych korków.
- Białe wino działa korzystnie na redukcje złego cholesterolu tzw. LDL, czerwone natomiast reguluje pozytywnie cały układ krążenia. Mówimy tu o ilościach ograniczonych typu jedna - dwie lampki dziennie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz