Ja rodzima Podlasianka wyjechałam odpocząć. Liczyłam na to że w górach będzie śnieg, mróz i zimowy szał. Na szczęście nie pojechałam na snowboard tylko wypocząć i naładować akumulatory, bo przeliczyłabym się. Temperatura plus pięć stopni, śniegu co kot napłakał. Ale za to idealna pogoda na spacery. Wszędzie jest albo pod górkę, albo z górki także mięśnie pracują. Zobaczymy jak ta moja cała odnowa ufundowana przez moją kochaną rodzicielkę się zakończy. Może zmienię się nie do poznania ;)
Takie murale <3
Takie pędzące światła !!
Enjoy
J.
J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz