poniedziałek, 8 lipca 2013

Podmiejskie rezydencje

Ostatnie dwa dni przyniosły wiele owocnych podróży. Udało nam się obejrzeć przepiękne rezydencje. Pierwszą Piotra I - Петергоф oraz drugą Elżbiety [córki Piotra II] jak i Katarzyny II - Царское Cело. Zarówno w jednym jak i w drugim miejscu nie wiedziałam gdzie skierować swój wzrok, bo wszystko tak kusiło. Nawet nie wiem od czego mam zacząć. Dlatego może zacznę od początku.

Петергоф

Ulubiona rezydencja Piotra I - stąd też i nazwa. Sam car zbudował ją na prośbę swojej żony. Na 1000 hektarów postawił około 300 budowli i pawilonów. Dodatkowo znajduje się tam ponad sto fontann - chyba wszystkich nie udało mi się zobaczyć. Najbardziej charakterystyczna jest Wielka Kaskada obok  której nie da się przejść obojętnie. W samym centrum znajduje się Wielki Pałać, który zarówno rozmiarami jak i wnętrzami przytłacza ale w pozytywnym sensie. Przepych  i bogactwo biją ze ścian. Oczy jakby mogły to kręciłby się dookoła głowy [niestety foteczki we wnętrzach są zakazane także nie zasmakujecie tego przepychu].


Tak przywitał nas Петергоф




Fontanny. I nic więcej nie trzeba mówić.


 
Widok z drugiej strony




Takie małe Niebo na ziemi  :)




Nie wiem dlaczego ale patrząc na to zdjęcie u góry mam wrażenie, jakby za tym wzniesieniem nic nie było. Taki ewidentny kraniec świata.

Omnomnom

Wczoraj były szachy dla Taty. A dziś mamy begonie dla Mamy :*

Царское Cело

Tę rezydencje budować zaczęła już Katarzyna I, jednak dopiero jej córka Elżbieta nadała mu kształt i wielkość. Zainwestowało dość mocno w złoto bo na samą zewnętrzną fasadę Pałacu Głównego poszło około 100 kg złota. Sama Katarzyna II nadała temu miejscu jeszcze większego znaczenia i wprowadziła nowe wnętrza na salony. Zwiedzając sam pałac można zauważyć, które pomieszczenia są z czasów Elżbiety a które zaś z czasów Katarzyny II. Największą atrakcją w pałacu jest replika Bursztynowej Komnaty. Powiem szczerze jest ładna, fajna robi wrażenia. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiła Turecka Bania. Miejsce malutkie, ale ze swoim urokiem. Dodatkowo była tam tak przemiła kobieta, która zajmowała się zwiedzającymi, że aż serce rosło. Taka dobra babcia. Coś wspaniałego.


Krasota sama w sobie
 

Zieleń, zieleń, zieleń i zielenią pogania.Na górze po lewej chyba mandarynki. Choć nie mogłyśmy tego tak w stu procentach zidentyfikować.


Wszystko pod linijkę :)

Wodne odbicia.





Wspaniała Turecka Bania. Naprawdę urokliwe miejsce.



 Takie schody to ja mogłabym mieć. W sumie to taki pałac też mogłabym mieć.

 


Nowi znajomi wpadli na obiad :)
Tak się kiedyś jeździło !!


A tu już droga powrotna. Aż dziw, że się nie urwał :)

Enjoy

J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz