Pannę B. poznałam dwa lata temu na letnich kursach języka rosyjskiego w Moskwie, na których byłam z moją siostrą I. Przez te dwa lata od wyjazdu nie widziałyśmy się w ogóle, bo przecież Warszawa jest tak daleko od Białegostoku, że nie można się spotkać. Na szczęście po wielkich przygotowaniach udało nam się w końcu zorganizować wspólny czas w Białymstoku. Wydaję mis się że zapewniłyśmy B. wiele atrakcji i miłych wspomnień, bo wsiadając do pociągu miała szczęśliwe oczy. Mam nadzieję, że teraz będziemy się częściej widywać, bo pomimo tych dwóch lat rozłąki tematy do rozmów nie uległy wyczerpaniu.
Jako pierwsze w programie odwiedzin miałyśmy "białostocką noc lampionów". Hmmm jakby tu powiedzieć liczyłam na większy szał. No ale niestety niektórzy byli nadgorliwi i zaczęli puszczać lampiony wcześniej co trochę umniejszyło efekt końcowy. Ale to nic zdjęcia są więc można sobie co nieco zobaczyć. Tym razem zdjęcia w postaci kolaży, bo dość dużo zamierzam ich tu dziś zamieścić ;)
Panna B. zobaczyła też kawałek Białegostoku, który jak później zauważyłyśmy fantastycznie wychodzi na zdjęciach.
 |
| miejsce spotkań przy Piłsudskim |
 |
| W ogrodach Branickich |
 |
| BAŃKI !! |
Po całodniowym wędrowaniu po Białymstoku, zagościłyśmy w nowym amfiteatrze Opery i Filharmonii Podlaskiej, aby uczestniczyć w Festiwalu Kultury Serbskiej VIDOVDAN 2012. Organizatorzy spisali się wyśmienicie zapewniając wiele wrażeń artystycznych. Specjalnie dla nas swój repertuar przedstawił Chór Serbskiego Patriarchatu z Belgradu oraz zespół "Constantine". Po wrażeniach wokalnych nastał czas na Noc filmową. W programie przewidziane były trzy filmy, my byłyśmy tylko na jednym, bo niska temperatura oraz zmęczenie dały o sobie znać. Tutaj kilka linków dla ciekawskich:
Constantine - Smooth criminal
Constantine
 |
| Amfiteatr w pełnej okazałości, jak widać był wypełniony po brzegi. |
 |
| Chór Serbskiego Patriarchatu |
 |
| Zespół Constantine |
Dalej byłyśmy w niedalekim Supraślu. Gdzie zwiedziłyśmy Prawosławny Klasztor Męski oraz Muzeum Ikon, w którym ja osobiście byłam już trzeci raz ale za każdym razem przechodzą mnie tam dreszcze. Wybrałyśmy się też na spacer wzdłuż rzeki i zasmakowałyśmy babce ziemniaczanej w barze "Jarzębinka"
 |
| W całej okazałości. |
 |
| Nad Supraślą |
 |
| Czarne stopy... |
| | |
| Coś moskiewskiego w Polsce !! |
|
|
|
|
Ostatniego dnia wraz z I. wywiozłyśmy B. poza miasto, aby pokazać jej trochę podlaskiego uroku. Byłyśmy w kilku wsiach, które są nazywane Krainą otwartych okiennic. Dla mnie te wszystkie ozdobione domki były po prostu tak urokliwe, że nie mogłam powstrzymać się od robienia zdjęć. Udało nam się też dotrzeć do Odrynek, gdzie znajduje się pustelnia, w której mieszka jeden mnich. Dzieki wsparciu dobrych ludzi znajduje się tam obecnie piękna cerkiew, teren jest ogrodzony, a dojść tam, można po 800 metrowej kładce.
 |
| 800 metrów przez kładkę |
 |
| Bram stoi przed wszystkimi otworem |
Wybaczcie, że tak długo musieliście czekać na ten wpis. Mam nadzieję, że jego obfitość Wam do wynagrodzi ;)
Enjoy
J.
Panna B. pragnie potwierdzić, że jest bardzo zadowolona i że nie może doczekać się kolejnego spotkania. Białystok jest super! Jego mieszkańcy również! :)
OdpowiedzUsuń