czwartek, 7 czerwca 2012

Home, sweet home.

Uwielbiam wracać do domu. <3 Jeszcze bardziej lubię robić niespodzianki moim rodzicom w wyniku niespodziewanych przyjazdów. Tak właśnie było i tym razem i oczywiście udało się w 100%.

W domu przychodzi ochota na różne rzeczy, tym razem była to ochota na biszkopt z truskawkami. I tak oto stanęłam ramię w ramię z moją mamą przy kuchennym blacie. Razem przygotowanie biszkoptu zajęło nam niewiele czasu, a jak było przy tym zabawnie. A oto kilka uwiecznionych w kuchni chwil, niestety nie udało mi się uchwycić ciasta w całości gdyż w mym domu mieszkają same Łakomczuszki.

Truskawki gotowe.

Zaczynamy !!

Efekt nudy przy przeróbce zdjęć.

Ostatnie chwile osobno



Jedyny kawałek, który zdążyłam sfotografować.

 Wieczorem był też czas na domowe kino. Już dawno chciałam obejrzeć film "Woda dla słoni", ale jakoś nie było ku temu okazji, ani możliwości. Dzięki uprzejmości panny K. mogłam w końcu spełnić swoją małą filmową zachciankę. Film opowiada historię Jacoba Jankowskiego, który po utracie rodziny trafia do Cyrku Braci Benzini. Tam tez zakochuje się w pięknej Marlenie, żonie właściciela cyrku. Narratorem filmu jest już 90 letni Jacob Jankowski, który w ostatniej scenie porusza najbardziej. Odtwórcy głównych ról to Reese Witherspoon oraz Robert Pattinson. Reszty opowiadać nie będę, jeżeli ktoś znajdzie w sobie ochotę do obejrzenia, to polecam serdecznie. Mi osobiście ten film podobał się bardzo. Kidy usłyszałam zwroty w języku polskim to dodatkowo poczułam małą przyjemność z oglądania tego filmu. 

Dla zainteresowanych zwiastun:



Enjoy

J.























































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz