środa, 16 lipca 2014

Begin again !!

Uwielbiam chodzić do kina. Wiecie to doskonale. Ale nie wiedziałam że spontaniczny wybór filmu może być strzałem w dziesiątkę. Chciałyśmy iść z dziewczynami wczorajszym wieczorkiem na Maleficent, ale tak jakoś wyszło że filmu nie było. No nic. To co robimy ?? Może kolejna część Planety Małp - a czy wiemy o czym była część pierwsza?? Nop
To może "Begin again" - "Zacznijmy od nowa". Po stu minutach filmu wyszłyśmy jak zaczarowane. Soundtrack do filmu jest tak czuły i delikatny dla ucha, że po prostu jak to mówi mój kolega T. "Nie mam pytań", a teraz to nawet "Nie mam odpowiedzi"
John Carney nagrał ten film bez zbędnego blasku i blichtru Hollywood, a nawet bez tak oczekiwanego happy endu, choć każdy znajdzie tam swój happy end na swój sposób. Polecam każdemy dla zakochanych, dla samotnych, dla rodzin.
Ja ten film dodaje do listy, które mogę oglądać codziennie, a przynajmniej raz w miesiącu.

Tu mała dawka muzycznej rozkoszy oraz ZWIASTUN


A no i jeszcze uroki Amerykańskiego kina. Gdy poszliśmy po raz pierwszy nie mogłam wyjść z podziwu dla foteli. Usiedliśmy ja już czułam się jak na kanapie w domu. Spoglądam na moich towarzyszy, a Oni leżą. Moje oczy powiększyły się do rozmiarów pięcio złotówki. "Ale co, ale jak". Wtedy moim oczom pokazał się magiczny przycisk, który z fotela robi leżak. I'm in Heaven !!
Chociaż wieczorową pora można przysnąć ale dalej jest suuuuper.


Enjoy

J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz