Tak jak mów tytułowe przysłowie, tak też i jest. Kiedy Białostoczanie myśleli już, ze zdejmą ciężkie zimowe kurtki i wskoczą w wiosenne ciuszki to ponownie pojawiła się zima. Później znowu była chwilowa wiosna i znowu jest zima. Także moja przeczucia odnośnie wiosny z ostatniego wpis okazały się słabo trafione. Ale cały czas liczę, że już za chwileczkę pokaże się taka prawdziwa wiosna. Oby tak było, bo mimo tego że lubię śnieg i zimowe szaleństwo, to już potrzebuje dużo soczystej zieleni.
Oprócz tego, ze mamy zimę to naprawdę dużo się ostatnio dzieję. To uczelnia, na której cały czas coś, cały czas ktoś i tak w koło. Dodatkowo nie może zabraknąć prób "kalinkowych" i co czwartkowego salsowania ;) I tak to właśnie zaniedbuje pisanie tutaj. Może ta wiosna mnie trochę zmotywuje. Zobaczymy.
Enjoy
J.
J.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz