Byliście kiedyś na zakupach z tytułową "Zakupoholiczką" ? Nie ? To następnym razem jak będę wybierać się na zakupy to zapraszam serdecznie. Będzie można zaobserwować moją radość i jednocześnie szał zakupowy. Tak było właśnie wczoraj. Byłam z moją Mamą na zakupach i po prostu było zero opanowania. No, bo przecież nie mam co nie siebie włożyć ale nie mam też miejsca gdzie to położyć. Najprawdziwszy paradoks kobiety.
Cóż jestem Zakupoholiczką ale tylko raz na jakiś czas. Na szczęście. Wczoraj odwiedziłam kilka moich ulubionych miejsc takich jak Vero Moda, Mohito, Reserved, Orsay, Promod i C&A, bo wiem że jak tam zajdę to nie zdołuje mnie super mała rozmiarówka. :D Zajrzałam też do wielu innych ale to w tych dokonałam szalonych zakupów.
Cóż jestem Zakupoholiczką ale tylko raz na jakiś czas. Na szczęście. Wczoraj odwiedziłam kilka moich ulubionych miejsc takich jak Vero Moda, Mohito, Reserved, Orsay, Promod i C&A, bo wiem że jak tam zajdę to nie zdołuje mnie super mała rozmiarówka. :D Zajrzałam też do wielu innych ale to w tych dokonałam szalonych zakupów.
To co kupiłam można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Są tam dwie pary długich spodni [bo przy zakupie dwóch par, jedna kosztowała 65 zł, jak tu się nie oprzeć], 4 razy szorty - każde inne i wyjątkowe [tu trochę przesadziłam, ale obiecuje, że pozbędę się tych starych], są też bluzki, sweter i piękna długa, zielono- miętowa koszula jako sukienka. Wśród ubrań nie mogło oczywiście zabraknąć okularów, od których jestem uzależniona. tym razem do kolekcji dołączyły różowo - czarne i kwiatowe.
Enjoy
J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz